sunshine121 JESTEM ZAGADKĄ, KTÓREJ NIKT NIE JEST W STANIE ROZWIĄZA koneksi terakhir: Pool 8 - 2004 1 hari 23 jam yang lalu |
-  
Wracaj szybko :(((
2009-11-30Ty wiesz kim dla mnie jesteś


-  
A tak mnie naleciało......:)
2009-11-09-  
Znowu poniedziałek....
2009-10-26
Czyżby spóźnił sie do pracy???


POZDRA
WIAM WAS CIEPLUTK O! -  
Dla panów na rozgrzewkę .....
2009-10-21Panie też oczko zawieszą

-  
Dla kogoś wyjątkowego......
2009-10-21kto odszedł.
........ . a był mi bliski 
I został żal w sercu.....
Przyjd
zie czas, że zatęskni sz....a wtedy ja powiem nie... -  
Wredny zjączek...:)
2009-10-16Spotkał się zając z niedźwie
dziem. Niedźwie dź:
- Te, zając, chcesz zobaczyć helikopter?
- No pewnie!
- To zamknij oczy!
Zając zamknął oczy, niedźwiedź zakręcił mu uszy, puścił je, a zając poleciał, po czym z hukiem spadł w krzaki. Niedźwie dź tylko zarżał głośno i poszedł dalej. Kilka dni później spotykaj ą się znów. Zając mówi:
- Te, niedźwiedź, chcesz zobaczyć helikopt er?
Na co niedźwiedź, macając swoje małe uszy:
- No, chcę...
- To zamknij oczy!
Niedźwiedź zamknął oczy, a zając jak go nie zdzieli ogromnym kijem przez łeb. Niedźwie dź padł, a zając uciekają c krzyczy:
- No i jakiego ch**a tak blisko śmigieł stajesz?
-  
Panowie, bądźcie ostrożni .....:)
2009-10-16Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywają
cy się z kibelka. Za jakieś pięć minut znowu. W końcu barman nie wytrzyma ł i idzie sprawdzi ć, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go:
- Czemu się pan tak drze?
- Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę i jak mnie coś nie ściśnie za jaja... Za chwilę znowu ciągnę tę wajchę i jak mnie nie ściśnie.
- Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa.


I na dokładkę
Wra
ca pijany późną nocą i nagle poczuł pragnien ie. Stuka do zamknięt ej już gospody. Po dłuższym stukaniu i nawoływa niu otwieraj ą się drzwi:
- Proszę dwa ciemne.
Gospodarz wali gościa pod oczy mówiąc:
- Ma pan dwa ciemne.
Po przebudzeniu gościu znowu nawala po drzwiach. Wkrótce ukazuje się gospodar z, a gościu bach go dwa razy i mówi
- Oddaję kufle.
-  
Jak wybrnął??? :)
2009-10-16Siedzi dwóch kolesiów w kinie, a przed nimi taki wielki, łysy drechol, grube karczych
o, złoty kajdan na szyi - z dziewczy ną siedzi. Jeden z tych kolesiów do drugiego :
- Stary, założę się z tobą o 50 zeta, że nie klepniesz łysego w glace.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi i klepie łysego w glace.
Łysy się odwraca, a koleś:
- Krzychu, to Ty? A nie... To przepraszam...
Łysy:
- Żaden Krzychu, ku...a, dotknij mnie jeszcze raz to Ci jeb...e! - i się odwraca.
Na to ten pierwszy koleżka do drugiego:
- Stary, świetnie to rozegrałeś, ale idę z tobą o 200 zeta, że go drugi raz nie klepnies z.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli sobie ten drugi i pac łysego w glace.
Łysy zjeżony się odwraca, a koleś:
- Krzychu, no kur...a, 8 lat w podstawówce, ze 3 lata w jednej ławce przesied zieliśmy, Krzychu, no nie pamiętas z mnie?
Łysy:
- Kur...a, nie byłem w żadnej podstawówce, zaraz ci tak przyp....dole, że się nie pozbiera sz!
Zaczyna się podnosić, żeby wylutować kolesiow i, ale dziewczy na łapie go za rękaw i mówi:
- No daj spokój, Józek, film jest, a Ty będziesz jakiegoś cieniasa bił, chodź do pierwszego rzędu i ogladajm y...
Łysy niezadowolony, ale idzie z dziewczy ną do pierwsze go rzędu, siadają. Pierwszy koleś znowu do drugiego :
- Stary, naprawdę jestem pod wrażeniem, nieźle to wymyślił eś, ale idę o 1000, że go trzeci raz nie klepnies z.
- No dobra, w sumie co mi szkodzi - myśli ten drugi.
Idą do drugiego rzędu, siadają za łysym i koleś wali łysego w łeb. Łysy się odwraca, na maksa napięty, a koleś:
- Krzysiu, to ja tam na górze jakiegoś łysego w glace napier...lam, a Ty tu w pierwszym rzędzie siedzisz! 


-  
Coś na rozgrzewkę :):):)
2009-10-16Ż
yczę miłego dzionka wszystki m wariatom 


-  
Ach te zwierzątka....:)
2009-10-02Zajączek mieszkał z misiem i zawsze jak wracał z dyskotek
i to misiu go bił.
Któregoś dnia planując wyjście na dyskotekę ostrzega misia:
- Słuchaj miś, dziś idę na dyskotekę i jak wrócę pijany, masz mnie nie bić, bo inaczej się wyprowad zę!
Miś zgodził się. Następnego dnia rano zając budzi się z podbitym okiem i biegnie do misia:
- Przecież obiecałeś, że mnie nie uderzysz.
- Słuchaj zając. Przyszedłeś jak bela pijany - ja nic. Zwyzywał eś mnie od najgorsz ych - ja nic. Zacząłeś mnie bić - ja nic. Ale jak nasrałeś do łóżka, powbijał eś zapałki i powiedzi ałeś, że jeżyk śpi z nami to nie wytrzyma łem... 
F
acet miał takiego kota, który robił kupę na dywan, rozpędza ł się i ślizgał tyłkiem po zabrudzo nym dywanie. Koledzy doradzil i mu, żeby rozłożył papier ścierny na dywanie. Na drugi dzień facet przychod zi zadowolo ny do pracy i mówi:
-Super pomysł. Tak się ślizgnął, że do kuchni tylko oczy dojechały. 
