Witam serdecznie:) Właściwie nie wiem po co to piszę chyba z nódów bo nie mam co robić ;) Popiszę sobie trochę głupot pewnie i tak nikt tego nie czyta... Moze na początek powiem coś o sobie...
imię, nazwisko, miejscowość oraz wiek są widoczne w profilu
jestem studentką pierwszego roku administracji na KULu
to wcale nie znaczy ze jestem jakaś święta jak to niektórzy myślą;)
podczas studiów mieszkam w Lublinie na stancji
w wolnym czasie pozuję do zdjęć nie jest to jakaś stała praca, po prostu to lubię
słucham głównie techno i rocka ale kawałki innego gatunku tez są ok jeśli coś wpadnie mi w ucho
jestem ambitna towarzyska otwarta i kreatywna
oraz płaczliwa niekonsekwentna i sentymentalna
nie cierpię gorącego mleka
i wielu innych rzeczy (jak kazdy)
i nie wiem co jeszcze napisać
To cała ja:) No, moze nie cała:) Więcej napiszę kiedy indziej zobaczymy czy będe miała na to ochotę:D
Pozdrawiam Cię jeśli to czytasz:D
Wysłane przez użytkownika Ulka9992008-08-28 20:23:26 CET(UTC+1H)
Tak chcę dziś spełnić me sny, zapukać do Twoich drzwi i w jasnym świetle zobaczyć Twych oczu blask gdy wreszcie otworzysz mi, usłyszę jak głos Twój brzmi być może poruszą Cię moje łzy. Tak chcę dziś powiedzieć Ci o tym co w sercu mym tkwi, o tej tęsknocie co szukać Cię każe, Wraz z Tobą sięgnąć do gwiazd patrzeć w Twą znajomą twarz odnaleźć dziś wspólną ścieżkę do marzeń.
Ty i ja, w naszym mieście wciąż szukamy się. Niech choć raz te starania osiągną swój cel. Mija czas, a me serce wciąż samotne jest. Daj mi znak, że Ty także pokochać mnie chcesz....
Spójrz, stoję w drzwiach, odnalazłem Cię ..... Może teraz rozpoznasz znajomą Ci twarz ?? Uwierz w to, że istnieje tęsknota dwojga serc, Uwierz w to, że można odszukać siebie wzajemnie i nie ominąć wyśnionej miłości ....
Spełniły się moje sny, stanąłem u Twoich drzwi i w jasnym świetle ujrzałem Twe oczy. Drzwi swoje otwarłaś mi i słyszę jak głos Twój brzmi, być może radość nas dwoje zaskoczy. Dziś mogę powiedzieć Ci, o tym co w sercu mym tkwi, o mej tęsknocie co szukać Cię każe, Wraz z Tobą sięgnę do gwiazd i patrząc w Twą piękną twarz znajdziemy wspólną ścieżkę przez świat ........ Kasiu :* :)
Wysłane przez użytkownika Frank4362008-08-28 19:04:54 CET(UTC+1H)
Powiadaja, ze pewien mlodzieniec przechadzal sie kiedys po nieznanym miescie i nagle natknal sie na sklep,nad ktorym wisial szyld z napisem:"Szczescie".Kiedy wszedl do srodka, zobaczyl, ze za lada stoja anioly.Nieco przestraszony zblizyl sie do jednego z nich i zapytal:"Przepraszam,co panstwo tu sprzedaja?" "Tutaj?-odparl jeden z aniolow-tutaj sprzedajemy absolutnie wszystko".
"Ach!-westchnal zdumiony mlodzieniec-zatem prosze mi zapakowac koniec wszystkich wojen na swiecie;kilka ton milosci miedzy ludzmi;wielka banke zrozumienia w rodzinie;wiecej czasu rodzicow na zabawy z dziecmi..." I wyliczal dalej, az wreszcie aniol z wielkim szacunkiem przerwal mu i rzekl: "Prosze wybaczyc. Sadze,ze niezbyt jasno sie wyrazilem. Nie sprzedajemy tu owocow,ale nasiona".
Autorem tej ksiazki jest Jose Luis Martin Descalazo.
Z pewnoscia ciekawa. Watek zapadl mi bardzo w serce,dlatego dziele sie z zainteresowanymi.Pozdrawiam wszystkich poszukiwaczy szczescia.
Wysłane przez użytkownika Layla_272008-08-27 23:43:46 CET(UTC+1H)
Od czego tu zacząć? Sama niewiem..;) Niejestem ani głupia ani bardzo mądra, lubie poznawac nowych ludzi, miejsca. zyje muzyka. kocham zwierzeta. lubie czytac. i duzo marze...po prostu- jestem marzycielką ;)
Wysłane przez użytkownika dianka14152008-08-27 23:08:48 CET(UTC+1H)
Jest to zapis rzeczywistej rozmowy telefonicznej administratora z klientem, tzw. "infolinia". Temu facetowi powinni dać awans zamiast go zwalniać.
- Dzień dobry. W czym mogę pomoc? - Tak, cóż. Mam problem z Wordem. - Jakiego rodzaju problem? - Pisałem na komputerze, i nagle pisane słowa gdzieś sobie poszły. - Poszły sobie? - Znikły! - Hmm, jak teraz wygląda pański ekran? - Nic. - Nic? - Jest pusty. Nic się nie dzieje gdy pisze. - Dalej pan jest w Wordzie, czy już pan z niego wyszedł? - Skąd mam to wiedzieć? - Czy widzi pan C: prompt [nieprzetłumaczalna gra słów] na ekranie? - Co to takiego - sea-prompt [nieprzetłumaczalna gra słów]? - Mniejsza z tym. Może pan poruszać kursorem? - Ale tu nie ma żadnego kursora! Już mówiłem, ze on nie reaguje na żadne moje działania. - Pański monitor jest podłączony do prądu? - Monitor? Co to takiego? -
To przedmiot stojący przed panem. Ma duży ekran wyglądający prawie jak
telewizor. Świeci się na nim małe światełko informujące o tym, że jest
podłączony do prądu? - Nie wiem. - Cóż, w takim razie niech pan spojrzy na tył monitora i znajdzie kabel. Widzi pan go? - Tak, chyba tak. - Wspaniale. Niech pan za nim podąża i powie mi czy jest wciśnięty do dziury w ścianie. - Jest. - Gdy patrzył pan na tył monitora czy zauważył pan, że tam są dwa kable? - Nie. - Cóż, niech mi pan uwierzy, że jednak są. Niech pan zerknie tam jeszcze raz i znajdzie ten drugi kabel. - Ok, mam go. - Jest wciśnięty w dziurę w komputerze? - Nie mogę dosięgnąć... - A nie może pan po prostu zobaczyć? - Nie. - Dlaczego? - Bo tu jest całkiem ciemno. - Ciemno? - Tak, światło w biurze jest wyłączone. A z okna słońce tu prawie nie dociera. - Niech więc pan włączy światło. - Nie mogę. - Nie może pan? Dlaczego? - Ponieważ nie ma prądu? - Nie ma...(konsternacja) nie ma prądu? Aha... to wiele tłumaczy.... Czy zachował pan pudełko, instrukcje i inne rzeczy, z którymi kupił pan komputer? - Tak. Mam to wszystko w szafce. - Dobrze. Niech pan zapakuje to wszystko i odniesie do sklepu, w którym pan kupił komputer. - Jest aż tak źle? - Jest bardzo źle - A więc dobrze. Co mam powiedzieć w sklepie? - Że tacy kretyni jak pan nie powinni mieć dostępu do komputera!!!
Wysłane przez użytkownika N_H_krk2008-08-27 22:57:17 CET(UTC+1H)