GameDesire - Hrajte zadarmo online hry. Snooker, biliard, šach, poker texas holdem, mahjong, backgammon, kocky, slovné a kartové hry. Klasifikácie, rebríčky, a turnaje...
Aby ste sa mohli prihlásiť, musíte mať v internetovom prehliadači vypnuté blokovanie cookies súborov .
Jeżeli kogoś kochasz, daj mu wolność. Jeżeli wróci do Ciebie, jest Twój. Jeżeli nie wróci, oznacza to, że nigdy od początku Twój nie był....Ty wróciłeś, za to bezgranicznie kochaM Cię :******
Zamknij oczy... Pozwól mi się teraz dotykać... Pozwól mi dać sobie Coś, co jest prawdziwe... Zamknij drzwi... Zostaw swe lęki za nimi... Pozwól mi dać sobie To, co Ty dajesz mi ... Jesteś jedyną rzeczą Która sprawia, że w ogóle chcę żyć... Kiedy jestem z Tobą Nie ma powodu, by udawać... Kiedy jestem z Tobą Znów czuję płomienie... Włóż mnie wewnątrz siebie... Już nigdy przenigdy Cię nie opuszczę...
Uverejnené o 23.02.2008 02:42:47 CET(UTC+1H) |
Komentáre(4) | Permanentný odkaz
osnuta pajęczyną wspomnień o Tobie... srebrną niteczką zapisany jesteś w mojej głowie... tak cienką... kruchą... delikatną... uchronie ją od podmuchy wiatru... ocale od unicestwienia... to wszystko przez chwile zapomnienia... żałujesz... wiem... jednak za późno dla nas już jest... beznadzieja dopadła mnie też... płakałam wczoraj... wiesz...? czułeś me łzy na swoim ciele...? leciały prosto na ziemie... niebo nimi płakało... żalem swoim śpiewało... najstarszą deszczową kołysanke świata... zatrzymaj choć jedną moją łzę... na pamiątke... przecież ona jest częścią mnie...
autor: A.D. cashmir29
Uverejnené o 15.02.2008 19:00:00 CET(UTC+1H) |
Komentáre(1) | Permanentný odkaz
Szczerze, jak to się ze mną stało? Nie lubię rzeczywistości, ta droga jest dla mnie zbyt czysta... Tak naprawdę, życie jest świetne... Jesteśmy tym, czego nie widzimy... Marząc, tracimy wszystko...
Z płomieni w pył, kochankowie do przyjaciół, Czemu wszystkie dobre rzeczy zmierzają do końca?
Podróżowanie...Tylko zatrzymuję się w wyjściu. Zastanawiam się, czy jeśli pozostanę młoda i niespokojna, żyjąc w ten sposób, będę się mniej stresować? Chcę odejść kiedy marzenie umrze, ból się utrwali, nie płaczę, czuję tylko ciężar, zastanawiam się dlaczego...
Kiedy psy gwiżdżą nową melodię, Patrząc na nowy księżyc, Mają nadzieję, że wkrótce wzejdzie... Oto, co potrafią!
Umrzeć... umrzeć... umrzeć...
Kiedy psy szczekały na nowy księżyc, gwiżdżąc nową melodię, Maiały nadzieję, że to wkrótce nadejdzie...
I słońce zastanawiało się czy powinno Trzymać się z dala przez jeden dzień Póki to uczucie nie odejdzie...
I niebo spadało i chmury się skraplały, i spadł deszcz By przynieść zbawienie...
Uverejnené o 13.02.2008 03:00:22 CET(UTC+1H) Komentáre(0) | Permanentný odkaz
Odciąc się od miłości, nie potrzebuje ran... raz czy dwa tak było, i to wszytsko na próżno, czas uciec, zanim, sie dowiesz , że jestes zamarznięty. ale coś się stało, do tego pierwszego razu z Tobą, moje serce stopniało, na ziemie... odnalazło coś prawdziwego, każdy rozgląda sie wokolo myśląc , że jestem szalona... ale nie obchodzi mnie co oni mówią, jestem zakochana w Tobie. oni prubója mnie od tego odciągnąć, ale nie znają prawdy, moje serce kaleczy moj nastrój, dlatego sie ciągle zamykam Ty rozcinasz je i ja
zaczynam krwawić, moja milosc zaczyna krwawic...
próbuje nic nie słyszeć , ale oni zbyt głśno krzyczą, ich ostre słowa wypelniają moje uszy, chcą napełnić mnie wątpliwościami, teraz wiem ze to byl dobry strzal, aby uchronic mnie przed upadkiem.
ale nie ma nic lepszego od rzucania się w Twoje objęcia I w tym świecie samotności widzieć Twoją twarz, wciąz ludzie dookoła mnie myśla, że jestem szalona, może...
i to wyczerpuje całą mnie...oh..oni to znajdą to trudne, zeby w to uwierzyc, będe ubrana w cały ten strach , żeby każdy widział i nie wazne co oni mówią...
jestem zakochana w Tobie...
Uverejnené o 12.02.2008 04:26:10 CET(UTC+1H) |
Komentáre(1) | Permanentný odkaz
on jest jak wiatr wśrod moich drzew... pędzi wśrod nocy tuż koło mnie... prowadzi w księżyca blasku tylko po to aby oparzyć mnie słońcem skradł mi serce... nie wiedząc nawet co zrobił...
czuć jego oddech na twarzy... jego ciało blisko mnie... nie mogę spojrzec jemu w oczy jest poza moim zasięgiem... byłam głupia myśląc, że mam wszystko czego on chce jest jak wiatr...
patrząc w lustro wszystko co widzę to ja tylko z jednym marzeniem... czy jestem głupia myśląc, że ona ukoi mój ból żyjąc bez niego wkrótce oszaleję...
Uverejnené o 11.02.2008 11:37:01 CET(UTC+1H) Komentáre(0) | Permanentný odkaz
Nie ma Ciebie...mija dzień za dniem nie wiem sama czego bardziej chcę... czy jak magik nagle cofnąć czas... czy zapomnieć jak na imię masz... tańczę jak złapana w szklankę ćma... moje serce także jest ze szkła... każdy widzi jakie puste jest... a po Tobie nie chce nikt tam wejść... och, jak bym chciała skrzydła mieć w księżycu ostrym kochać się nie licząc godzin ... Coraz mniej się niepokoję... coraz mniej winy w sobie mam... coraz mniej przy oknie stoję, bo coraz mniej już samą siebie znam ... Nie ma ciebie echo wlazło w kąt.. I niedziele tak jak z gumy są gdybym mogła teraz cofnąć czas nie wiem czy bym chciała jeszcze raz ... Nie muszę z nikim dzielić się tym co dla siebie wolę mieć silniejsza jestem... Coraz mniej się niepokoję...
Słońce mojego dnia... I nieskończona miłość ma...!
Uverejnené o 08.02.2008 00:40:06 CET(UTC+1H) |
Komentáre(1) | Permanentný odkaz
tęskniące serce szlochało... tęsknoty łzami się zalewając... tęskne spojrzenie rzucało... tęskniąc do Twojego chciało... Twoje zimne i obojętne... krzyczało: nie ma tęsknoty we mnie...! wiem, że kłamało... tęskniło tak samo jak moje... w tęsknoty uderzając tony... tęsknie płakało w ukryciu... tęskniło do mojego... nie tylko w tym życiu... spotkają się w innym być może, bo w tym już im się nie uda...
autor: A.D. cashmir29
Uverejnené o 02.02.2008 23:49:05 CET(UTC+1H) |
Komentáre(1) | Permanentný odkaz
Zapisałam to na śniegu daleko stąd... Parę oczywistych, ważnych słów... Tak naprawdę to Ty nigdy nie kochałeś mnie... Już nie czytasz moich listów...
Kiedyś były spacery i pocałunki Dziś to wszystko już tylko wspomnienia... Grzane wino, pod choinką podarunki Czy będzie jeszcze kiedyś taka zima?
Trochę wspomnień tamtych dni Biała zima ja i Ty...
Kiedyś z tłumu krzyknie ktoś Patrzcie ona chyba trzyma broń! Padną strzały i tak zabije miłość... Czy chcesz by właśnie tak, to się skończyło?
Zostaniemy przyjaciółmi, tak się mówi... Jeszcze raz zasmakujemy namiętności... A wspomnienia ukołyszą nas do snu. Przecież to co najpiękniejsze nie trwa wiecznie.
Trochę wspomnień tamtych dni Biała zima ja i Ty...
Moje serce jest jak ognia żar... Moje słowa są jak wiatru szept, Szkoda, że dopiero teraz wiem, Że nie warto jest kochać za dwoje...
Uverejnené o 02.02.2008 00:14:39 CET(UTC+1H) |
Komentáre(3) | Permanentný odkaz
A więc to już trzy lata odkąd Cię nie ma. Ja wciąż żyję - tak jak prosiłeś. Każdego ranka połykam garść tabletek przeciwdepresyjnych, zgodnie z zaleceniem doktora. Zimą - karmię sikorki. Latem - oglądam zachód słońca. Z okna mego pokoju. Wychodzę z domu dwa razy w tygodniu. Raz na cmentarz i raz do kościoła. Do kościoła. By wykrzyczeć Bogu, że w niego już nie wierzę. Wiesz? Nawet się uśmiecham. Trzy razy dziennie - tak jak prosiłeś. I już nie płaczę. A ludzie mówią, że nie mam serca. I nawet nie wiedzą, że mają rację. Nie mam serca. Umarło razem z Tobą.
Uverejnené o 01.02.2008 00:38:08 CET(UTC+1H) |
Komentáre(2) | Permanentný odkaz
nie... nie będe dziś w nocy spała... będe się w myślach... z Toba kochała... delikatnie Twe ciało ustami muskała... myślą tęskną całego otulała... po karku kąsała... dotykała... pieściła... gładziła... marzyła, by ta chwila w prawdziwą się zmieniła... by co noc nasza wspólną rzeczywistością była... w końcu kedyś... spełnią się... moje marzenia... Cash...nie martw się... powodzenia...
Uverejnené o 30.01.2008 12:58:24 CET(UTC+1H) |
Komentáre(1) | Permanentný odkaz