ข้อความ:
หน้า: 24
|
|
każdy gromadzi blizny w sercu
|
|
skamieniałe serce Twoje zamiast krwi łzy moje drogowskazy smutku ślepe zaułki tęsknoty serce moje sam na sam z miłością pozostało tak bardzo się bało kiedy Ci siebie ofiarowało ochłap czułości mu dałeś było fizycznym materiałem dla zaspokojenia żądzy jaka w sobie posiadałeś potem wyszeptałeś: nie ma szans na kochanie naiwne me serce pękło na pół pograżyło się w nicości dół krwawiło drżało aż światło w tunelu zamrugało z letargu powstało wciąż się bało zaufać blizny świeże przecież miało ostrożnie zaczeło nucić melodię dusz rytmem równiejszym zabiło nadzieje w sobie obudziło nadszedł czas by pokochać od nowa kolejny raz zrozumiało kto z miłości nie umarł nie potrafi żyć kiedyś złamane mocniej kocha dziś bo przecież każdy z nas gromadzi blizny w sercu
autor: A.D. cashmir29 |
แจ้งไว้ที่ 16/05/2008 15:17:55 UTC+7H ความคิดเห็น(0) | ลิงค์ถาวร |
|
|
|
niekochana
|
|
Płaczę do pustych ścian, co za wstyd... Byłam z kimś jakiś czas, nieważne już...
Czuje, ze wokół mnie nie kocha nikt. Czuję, że zawsze już będzie tak...
Tulę się do Twych rąk, nie czuję nic. Boję się poczuć coś, to boli, wiem...
JESTEM SAMA, TAKI LOS NIEKOCHANA, TAKI LOS...
Nie mogę kochać, bo słaba jestem wtedy. Nie myślę o sobie i zatracam się. Oddaję wszystko, a nie mam nic. Znowu nie kochał mnie ten obcy ktoś.
JESTEM SAMA, TAKI LOS NIEKOCHANA, TAKI LOS... MOŻE PUKASZ DO MYCH DRZWI... POWIEDZ, CZEMU NIE SŁYSZĘ NIC??
JESTEM SAMA, TAKI LOS NIEKOCHANA, TAKI LOS!!!
|
แจ้งไว้ที่ 16/05/2008 02:34:47 UTC+7H ความคิดเห็น(0) | ลิงค์ถาวร |
|
|
|
NIEKOCHANIE
|
|
Wczoraj zdarzyło się nam to niekochanie Słowa rozdarły nas tak jak wodę kamień Wiemy już, że sens naszych rozmów skończył się Było tak jak zwykle jest
Samotne serca biją w nas I choć pragniemy siebie tak zachłannie, zachłannie Zgubienie na rozstaju dróg nie potrafimy wierzyć w cud Bo tak łatwiej, tak łatwiej
Dzisiaj udało się nam to niespotkanie Znów udajemy ten stan To kołysanie Nie wierzę, że sens naszych rozmów skończył się Będzie tak jak zwykle jest
Samotne serca biją w nas Zgubienie na rozstaju dróg Tak łatwiej
Dzisiaj zdarzyło się nam to niekochanie...
|
|
|
|
|
kropla miłości...
|
|
wzburzony ocean złości nie ma już w nim miłości goryczy kropelka mała sprawiła że czara się przelała nie ma już nas łaskawy czas zaciera tęsknoty ból każde z nas gra już nową ze swoich ról wspomniń jednak nie odbierze nikt tak trudno sprawić by Twój zamazany obraz znikł z pamięci mej w głębi duszy wciąż Cię chcę wciąż serce mi drży gdy słyszę imię Twe na starą miłość najlepsza nowa ja...chcę zacząć jeszcze raz z Tobą wszystko od nowa zgadzasz się...? czuję Ty nadal pragniesz mnie... zaprzeczasz...wiem w kolejną maskę ubrałeś się by zmniejszyć swój przed odpowiedzialnoscią strach podaje Ci dłoń ostatni raz chwytasz ją z całych sił znowu jesteśmy my a wokół nas wzburzony ocean radości a w nim maleńka kropelka naszej miłości...
autor: A.D. cashmir29 |
|
|
|
|
anioł zemsty...
|
|
zmarnowałam Twój cenny czas tych wspólnych kilka lat nic nie znaczy już pokrył je zapomnienia kurz zatrzymał się czas kiedy kłóciliśmy sie ostatni raz bezsilność złość łzy krzyczałeś: liczysz się tylko Ty...! bałeś się dlatego kłamałeś inną na boku miałeś mnie oskarżałeś miłe słowa jej szeptałes nadzieje dawałeś głupia była jeśli uwierzyła niebawem podzieli mój los oszukasz i ją już się nie zmienisz zabawa trwa kolejna gra emocjami uczuciami naiwnymi kobietami kiedyś przyjdzie i na Ciebie pora los nauczke Ci da wtedy ja zaśmieje się prosto w Twoją twarz już czuje ten słodko - gorzki smak upadły aniele podnieś się...! bo zemsty nadszedł Twoj czas...
autor: A.D. cashmir29 |
|
|
|
|
uśmiech miłości...
|
|
bólu pełne moje dłonie za tym co utracone wiosenny deszcz zmył ze mnie ostatnią tesknotę zakwitły bzy odszedłeś Ty dlaczego...? przestałeś wierzyć w sny marzenia tyle mieliśmy sobie do powiedzenia a teraz nie ma już nic przez palce przeciekły wszystkie nasze dni te dobre i te złe ja nadal kocham Cię Ty to wiesz kolejny raz celowo ranisz mnie sprawdzasz ile jeszcze mogę znieść...? przebaczenie uśmiechem miłości jest czekam kiedy znowu odwiedzi mnie zapuka i powie: wracam do Ciebie muskasz w policzek ustami mnie szeptasz: uśmiechnij się...
autor: A.D cashmir29 |
แจ้งไว้ที่ 12/05/2008 06:28:12 UTC+7H ความคิดเห็น(0) | ลิงค์ถาวร |
|
|
|
wyblakłe wspomnienia...
|
|
koniec mój bliski byłeś dla mnie wszystkim zgasłeś jak na wietrze iskra wzniecona ogniem z naszych serc ogniska może kiedyś za jakiś czas rozdmucha wiatr w nas żar roznieci namietność pobudzi zmysły zrozumiesz jak bardzo byłeś mi bliski tęsknota rozdziera mnie chcę zobaczyć znów ledwie tlące się światełko w tunelu Twych słów zrozumieć ich sens nadzieje w sobie mieć niepewność obezwładnia mnie stoje nad przepaścią nicości urwiskiem własnych uczuć skrywanych pragnień wspomnienia wciąż blakną uratuje je od zapomnienia szarość kolorów znów zacznie nabierać
autor: A.D. cashmir29 |
แจ้งไว้ที่ 11/05/2008 08:37:20 UTC+7H ความคิดเห็น(0) | ลิงค์ถาวร |
|
|
|
odejde cicho...
|
|
odejde cicho bo tak chcesz kochałam słoneczniki i Ciebie też żółto rdzawa ta miłość była próby czasu nie przeżyła pochowałam ją w sercu na dnie pogrzebałam wraz z nią nadzieję jak roztrzaskaną tratwe spojrzałam w Twe oczy ostatni raz raz jeszcze spiętrzone fale oceanu łez wyrzuciły na brzeg bursztynowe serce i list w butelce a w nim rozmyte słowa nasza miłośc zacznie się od nowa tylko musimy dać jej czas...
autor: A.D. cashmir29
|
แจ้งไว้ที่ 10/05/2008 04:46:37 UTC+7H ความคิดเห็น(0) | ลิงค์ถาวร |
|
|
|
zagubiona miłość...
|
|
naga bezbronna troche frywolna wyuzdana nie kochana zapomniana nie chciana jednak przez wszystkich pożądana miłość stała na moim progu i łkała dlaczego...? pytała kochamy tych co nami gardzą a gardzimy tymi co nas kochają...? odpowiedzi nie usłyszała skąd mam wiedzieć czemu kochać nie umiałam kiedy był na to czas miłości moja zapukasz do mych drzwi kolejny raz...? milczała chcę kochać znów poznać z Tobą zapach snów słodycz czułości magię bliskości tajemnicę tęsknoty miłości daj znać chcę kochać tak jak kocha się raz będę błagać jeśli tylko chcesz miłości moja proszę odezwij się...! bez Ciebie moje życie straciło dalszy sens...
autor: A.D. cashmir29 |
แจ้งไว้ที่ 09/05/2008 07:43:09 UTC+7H ความคิดเห็น(0) | ลิงค์ถาวร |
|
|
|
miłosne uniesienia...
|
|
promieniami słońca otulona Twoja twarz złocistym brązem muśniete ciało dłonie wędrujące delikatnie nieśmiało po pagórkach nierównościach włościach bezpiecznej przystani wzdrygam się dotykiem uspokajasz mnie szepczesz: potrzebóję Cię wtulam się jeszcze bardziej w Ciebie spokój we mnie głęboka cisza serca dzwon słychać rytm życia równiutko odlicza przyśpiesza gdy kochasz spowalnia gdy szlochasz zamiera gdy tęsknota doskwiera szaleje gdy łączy je jedność naszych ciał okrytych poświata zachodzącego dnia...
autor: A.D. cashmir29 |
แจ้งไว้ที่ 08/05/2008 05:44:57 UTC+7H ความคิดเห็น(0) | ลิงค์ถาวร |
|
|
หน้า: 24
|