You are here:  
 

players

 > 

#45

 > 

blog

login / register
Login
GameDesire Player: adamlech55

GameDesire - play free online games. Snooker, pool, chess, poker texas holdem, mahjong, backgammon, yatzy, word games and card games. Rankings, ladders, and tournaments...

In order to login your browser has to have cookies unblocked .
 
   

Latest photos

Search for user

Search for photo

World Map

Search for blog

Achievements

 
Search player
 
Recent profiles
OrlowoMen
M 18, Poland
Tiimek
Justa_888
PRZEM034
M 35, Poland
gege35
M 37, Brazil
CORNROWS
M 18, Germany
magkru21
F, Poland
mi.mala1
js_kmart1
M 39, Brazil
AdAm8)
 
 
   

#45



Mówić można z każdym, ale rozmawiać z niewieloma

Latest achievements:
No achievements during last month...

last connection:  3 hours 52 minutes ago   

Pachisi





ProfileAlbumsMapFriendsBlogRoomsResultsTournaments
 
Notes:
 
Show results in the groups of :
10
30


Pages: 3
1


........
 Cóż za dziwną naturę ma człowiek. Wyobraża sobie, że cierpienie, które sam znosi jest ogromne a te, które zadaje znikome..... 
Posted at 2008-07-24 04:43:44 PST(UTC-8H)
Comments(0) | Permanent link
 
Do kołyski
Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi,
Teraz śpij

Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr porywa spokój,
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że

Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic a nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil

Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia,
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia
myśli złych

Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic a nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Najlepszą z twoich chwil

Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic a nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Najlepszą z twoich chwil



 

Dżem – Do kołyski

 
Posted at 2008-06-23 11:24:36 PST(UTC-8H)
Comments(0) | Permanent link
 
Na poprawę nastroju:-D
Fan boksu w dniu transmisji z walki o tytuł mistrzostwo świata wybiega godzinę przed walką z pracy. Po drodze zakupuje sześć piw, chleb, wędlinę, ogóreczki… Do walki 40 minut.
Pędzi do domu. Tam szybko wkłada piwo do zamrażalnika. Do walki 15 minut.
Kroi chleb, ogórki, szykuje pyszne kanapeczki. Do walki 3 minuty.
Kanapki układa na talerzyku i zanosi do pokoju. Do walki 1 minuta.
Wyjmuje jedno piwo z lodówki, otwiera je, zasiada przed telewizorem w momencie, gdy rozpoczyna się walka.
Facet trzyma w jednym ręku browara, drugą podnosi kanapkę do ust… Pierwsza akcja, pierwszy cios… nokaut!!! Koniec walki.
Facet zamiera z piwem i kanapką, nie może wykrztusić słowa tylko mruga z niedowierzaniem oczami. Wreszcie odwraca głowę – w drzwiach stoi jego żona. Patrzy na niego i pyta:
- No i co? Teraz wiesz jak ja się czuję w nocy? 
Posted at 2008-04-20 06:48:20 PST(UTC-8H)
Comments(0) | Permanent link
 
Teleturnieje :-D
FAMILIADA

Podaj rodzaj farby.
- Czerwona!
Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy prowadzący  pyta kolejnego
zawodnika:
- Podaj rodzaj farby.
- Zielona!

Pyt. - Sport, w którym biorą udział zwierzęta.
Odp. - Walka jeleni na rykowisku...

- Podaj rodzaj potwora.
- Kangur!

- Więcej niż jedno zwierze, to...?
- Owca.
- Źle. Pytanie przechodzi na drugą rodzinę. Więcej niż jedno
zwierze, to...?
- Lama?

- Co robią koty?
- Skakają

Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci?
Odp.: Do agencji towarzyskiej.

Pytanie: Jaka może być bańka?
Odp. 1: Mydlana (braaaaawo)
Odp. 2: Bańka na mleko (braaaaawo)
Odp. 3: Bańka wstańka, taka zabawka.

- Nazwa przylądka?
- Przylądek Zdrój.

- Rodzaj kiełbasy?
- Szynka!

Pytanie: - Wymień zwierzę w paski...
Odpowiedź: - Biedronka!

NAJSŁABSZE OGNIWO

Kazia : Jaki znak nosi Batman na swoim stroju??
Odpowiedź: yyy Jamnika?
JEDEN Z DZIESIĘCIU

Tadeusz Sznuk: Ile nóg ma salamandra ?
Zawodniczka: Trzy
T.Sz.: To chyba kulawa...

- Proszę podać wzór na pole prostokąta...
- a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód
- Niestety, pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...

- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh?
- yyy...yyy... włosy?!

Pytanie: - Główni bohaterowie "Nocy i dni"
Odpowiedź: - Jan i Bogumił
Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...

Pytanie: - Jak się nazywa szpital wojskowy?
Odpowiedź: - Latryna.

Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia):
Proszę dokończyć. - Goły jak Święty...?
Odpowiedź: - Mikołaj...

- Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje?
[prawidłowa odp: słomiany wdowiec]
Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz

- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą ?
- Syfon.

- Ile par oczu ma mucha?
- 100 milionów

- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej Śniegu
- yyy... będę strzelał ... Pinokio

- Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a ile w liczbie mnogiej?
- Tyle samo

Sznuk: Znajduje się w spodniach i na świadectwie?
Zawodniczka: PAŁA!
Sznuk: Hmm...to też, ale chodziło nam o pasek.
 
Posted at 2008-04-08 01:52:49 PST(UTC-8H)
Comments(0) | Permanent link
 
Stareńkie... :-)
SKÓRA
Stoję na ulicy z nią, stoję twarzą w twarz
Ktoś przechodzi trąca łokciem, wzrokiem pluje w twarz
Szeptem mówię: Mała patrz! Cywilizowany świat!

Tam tam, tam tam ta ta ta tam tam

Stoję na ulicy z nią, śmiechy wkoło nas
Ktoś przechodzi trąca łokciem, pluje Małej w twarz
Głośno mówię Mała patrz: cywilizowany świat
Potem mu przestawiam nos, upadł ale wstał
Dookoła głosów sto, ten w skórze to drań
Padam dzisiaj byłem sam, Mała nuci to co ja

Tam tam tam...

Wtedy obejmuję ją odpływamy w dal
Nie dochodzi obcy głos, wolno płynie czas
 

KSIĘŻYCOWY KROK

Noc przytula mnie
Pieści z całych sił
Jej oddaję to, co mam
Oddaję sny...
Daję swoje sny
Daję to co mam
I przez cały czas
Wiem
Nie jestem sam

Budzę się przy blasku ostrych barw
Głuchnę w wielkim huku słusznych salw
Dławię się słowami - których wstyd
Modlę się do bożków obcych mi

Daj mi księżycowy krok
Wiarę w ślepe oczy
Nabrać oddech (by znów iść)
Pozwól - dobra Nocy
Daj mi księżycowy krok
Weź mój sen proroczy
Klucz do ciszy - w której trwasz
Daj mi, dobra Nocy...
 

 Aya-RL

 
Posted at 2008-03-01 11:50:59 PST(UTC-8H)
| Comments(1) | Permanent link
 
"Tolerancja"


Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie
Budowa ściany wokół siebie - marna sztuka
Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczy
Czasami tylko tego pragnę, tego szukam

Na miły Bóg, życie nie po to tylko jest, by brać
Życie nie po to, by bezczynnie trwać
I aby żyć siebie samego trzeba dać


Problemy moje, twoje, nasze, boje, polityka
A przecież każdy włos jak nasze lata policzony
Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień, niech rzuci
Daleko raj, gdy na człowieka się zamyka

Na miły Bóg...




Stanisław Soyka

 
Posted at 2008-01-10 07:59:45 PST(UTC-8H)
Comments(0) | Permanent link
 
Moja teoria na temat "łańcuszków" ;-D
 Wiesiek umiera.  Jego zycie kończy się w straszliwych męczarniach, których nawet
 on sam nie jest w stanie opisać. Wiesiek choruje na ostrą odmianę  egzotycznej choroby zwanej przez specjalistów KAC (Ku....ka Abrakadabra Czachy).
 Znajomi oraz pani Halinka, sprzątaczka z bloku Wieśka i jednocześnie
przyjaciółka rodziny twierdzą, ze w obecnej sytuacji niewiele już mozna zrobić - Wiesiek jest skazany na śmierć. Pomyśl, jak straszne musi być życie z wyrokiem. A wszystko zaczęło się tak niewinnie na imieninach u szwagra Wieśka, niejakiego Czesława Dz. ...
Ale jest jeszcze szansa! Możemy pomóc Wieśkowi!
Firma WDUPEX s.a. z Rozworowa Podlaskiego, producent czopków
przeciwgrzybicznych  "Solaris", zgodziła się sponsorować kampanię
ratowania Wieśka. Za kazde przesłanie tej wiadomości nowej osobie, firma
WDUPEX wpłaca na konto Wieśka 2 ruble białoruskie. Uzbieraliśmy juz
374764687098176523,5 rubli, co jest równowartością około 26 groszy. Jezeli
uzbieramy 1,50 zł.  mama Wieśka będzie mogła kupić mu mineralkę w osiedlowym sklepie spozywczym i jej syn będzie uratowany (być moze  wystarczny nawet na
regeneracyjną zupkę chińska). Tak więc nie czekaj! Los Wieśka lezy w Twoich
rękach! W tak łatwy sposób mozemy mu pomóc...To jest łańcuszek KICHANIA NA
ŁAŃCUSZKI.
Jeśli kichasz na łańcuszki szczęścia wyślij ten lańcuszek wszystkim (łącznie ze mną).
Jeśli wyślesz to : 5 osobom- nic się nie stanie, 10 osobom - nic się  nie stanie, 15 osobom - tez pewnie nic się nie stanie, 20 osobom –zgadnij co się stanie ... NIC ! 666 osobom - tez się ku..a nic nie stanie. Otóz to: Nic się ku..a nie stanie !
Ania nie wysłała łańcuszka i nic się jej nie stało, Marek wysłał łańcuszek i nic mu się nie stało, Jarek nie wysłał łańcuszka i pierdyknął go tramwaj w Zabrzu, ale nie wiadomo jaki był związek z łańcuszkiem.
Powiedzmy razem : KICHAMY NA ŁAŃCUSZKI



 
Posted at 2007-12-07 13:51:04 PST(UTC-8H)
| Comments(1) | Permanent link
 
Z pamiętnika męzczyzny

Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn i kobiet tak bardzo odlegają od potrzeb seksualnych kobiet. wszystkie te gadki o Marsie i Wenus..... Nigdy równiez nie rozumiałem, dlaczego tylko męzczyźni są w stanie mysleć racjonalnie.... W zeszłym tygodniu poszedłem z moją zoną do łózka. Zaczęliśmy się głaskać i dotykac. Byłem juz gorący jak cholera i myslałem, ze ona równiez, poniewaz to, co robilismy miało jednoznaczne podłoze seksualne. Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie:


- Posłuchaj, nie mam teraz ochoty się kochać, chce tylko, zebys wziął mnie w ramiona, dobrze?


odpowiedziałem:


- Coooooooooooooooooo????????


W odpowiedzi usłyszałem, no jak, sądzicie co? To przeciez jasne:


- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!


W koncu zrezygnowałem. Nie miałem tej nocy seksu. Następnego dnia poszedłem z zoną do Centrum Handlowego na zakupy. Patrzyłem na Nią gdy przymierzała 3 piękne, ale bardzo drogie sukienki. Poniewaz nie mogła się zdecydować, powiedziałem, zeby wzięła wszystkie. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, ze do tych sukienek potrzebuje nowe buty. Na to rzekłem, ze oczywiście, nie ma sprawy. Następnie przechodziliśmy obok stoiska z bizuteria. Wybrała piękną kolie. Sądzę, ze zniszczyłem wszelkie schematy myslenia filozoficznego, na których się do tej pory opierała, gdy po raz kolejny powiedziałem "tak" i dodałem "piekna kolia"... Ludzie!!! Jej twarz wyrazała tyle uczuc, musielibyście to widzieć! W tym momencie powiedziała ze swoim najpiekniejszym usmiechem:


- Chodź, pójdziemy do kasy zapłacic.


Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy Jej powiedziałem:


-Nie , Kochanie, nie mam teraz ochoty tego kupować...


Jej twarz zbladła jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:


- Mam tylko ochotę na to, zebyś mnie wzięła w ramiona.


Gdy z wsciekłości i nienawiści juz prawie pękała, wbiłem ostatni gwóźdź:


_Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych mozliwości męzczyzn.


Sądzę, ze nie będę miał seksu do 2013 roku....

 
Posted at 2007-12-06 05:02:17 PST(UTC-8H)
| Comments(1) | Permanent link
 
Zapiski rozmów warszawskiej policji

- Niech jakiś wolny radiowóz pojedzie do parku. Lata tam jakaś goła baba. Tylko nie pojedźcie, tak jak ostatnio, wszyscy na raz!!!


- Przyslij mi tu grupę, bo na ulicy lezy facet i wygląda, ze mu cos do głowy strzeliło. Co takiego? Nie znam się na tym, ale wygląda na kaliber 9 mm.


- Podjedź pod domy towarowe, tam czai się nasza obserwacja i biją ich chuligani. Trzeba im pomóc.


-51, jak bedziesz wolny, to podjedź do parku. Tam w krzakach jest jakaś para. Podejdź dyskretnie i posłuchaj, czy ta pani mówi, ze jej dobrze, czy moze krzyczy ratunku.


-Chciałbym przypomniec, ze nie wolno uzywać słów przez radiostację! - To jak mam mówić??


- Jakiś nachlany łazi, samochodom w jeździe przeszkadza. Nadaj mu kierunek.


- Jedź na Jagiellońską 42, mają gwałcić, zdązyła zadzwonić.


- Przy mieszkaniu lezy i śpiewa. Moze artysta?. Sprawdź czy go do izby czy na festiwal.


- Podaję komunikat za pojazdem: mercedes pięćsetka, numer rejestracyjny XXXX, tym samochodem porusza się mafia z Wołomina. - No, no, nie mów tak, oni mają lepszą łączność z nami, niz my ze sobą.


-Kiedy wreszcie dowieziesz zatrzymanego do prokuratury? Tam czekają juz trzy godziny? - Jak tylko pomocnik dowiezie mi benzyny tramwajem. - Gdzie stoisz? - Nie wiem, nigdy tu nie byłem.


 


 

 
Posted at 2007-11-27 08:05:27 PST(UTC-8H)
| Comments(1) | Permanent link
 
Na poprawę nastroju ;-)

Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Banku torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę prezesem banku, gdyź chciała otworzyć konto, a proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"...


 Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, ze chodzi o 50 milionłw EURO.


 Po czym otworzyła torbę, źeby go przekonać, iź tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.


Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy,  jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"


Klientka na to: Całkiem prosto. Zakładam się". Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".


Starsza pani odpowiada: O wszystko co moźliwe. Na przykład mogę się z panem załoźyć o 25.000 EURO, źe pańskie jaja są kwadratowe! Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:


Przecieź to śmieszne! W ten sposłb nie mogłaby pani nigdy tak duźo zarobić."


Cłź, przecieź powiedziałam, ze w ten sposłb zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy załoźyć się ze mną?"


Aleź oczywiście odpowiedział prezes (w końcu szło o mnłstwo pieniędzy)- zakładam się o 25.000 EURO, źe moje jaja nie są kwadratowe."


Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale poniewaź stawką są duźe pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, źeby sprawdzić naocznie i przy świadku?"  "Jasne", prezes wykazał zrozumienie.


Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie.


Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100- procentową pewność. Wygra ten zakład!  Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.


Przedstawiła sobie obu panłw i powtłrzyła, iź chodzi o zakład, ktłrego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iź jego jaja nie są kwadratowe.


W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uwaźnie i spytała ostroźnie, czy moźe dotknąć jaj.


 No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EURO są tego  warte i mogę zrozumieć, ze chce się pani do końca przekonać."


Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie.


Wtedy prezes zauwaźył, źe prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?"

 Na to ona: Nic, załoźyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, źe dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".
 
Posted at 2007-11-04 05:45:17 PST(UTC-8H)
| Comments(2) | Permanent link
 
Pages: 3
1



 
   
 
change language version: bg br bs cn cz de dk ee en es fa fi fr gr hu id il in
it jp ko lt lv ma nl no ph pl pt ro ru sa se sk th tr tw
ua vi
poker page
About us   Contact   Terms of Service   Game etiquette
Copyright © 2003-2008 Ganymede All rights reserved.
Official Partners: www.casesladder.com   www.eliters.com