GameDesire - play free online games. Snooker, pool, chess, poker texas holdem, mahjong, backgammon, yatzy, word games and card games. Rankings, ladders, and tournaments...
In order to login your browser has to have cookies unblocked .
Fan boksu w dniu transmisji z walki o tytuł mistrzostwo świata wybiega godzinę przed walką z pracy. Po drodze zakupuje sześć piw, chleb, wędlinę, ogóreczki… Do walki 40 minut. Pędzi do domu. Tam szybko wkłada piwo do zamrażalnika. Do walki 15 minut. Kroi chleb, ogórki, szykuje pyszne kanapeczki. Do walki 3 minuty. Kanapki układa na talerzyku i zanosi do pokoju. Do walki 1 minuta. Wyjmuje jedno piwo z lodówki, otwiera je, zasiada przed telewizorem w momencie, gdy rozpoczyna się walka. Facet trzyma w jednym ręku browara, drugą podnosi kanapkę do ust… Pierwsza akcja, pierwszy cios… nokaut!!! Koniec walki. Facet zamiera z piwem i kanapką, nie może wykrztusić słowa tylko mruga z niedowierzaniem oczami. Wreszcie odwraca głowę – w drzwiach stoi jego żona. Patrzy na niego i pyta: - No i co? Teraz wiesz jak ja się czuję w nocy?
Posted at 2008-04-20 06:48:20 PST(UTC-8H) Comments(0) | Permanent link
Podaj rodzaj farby. - Czerwona! Wobec braku takowej odpowiedzi na tablicy prowadzący pyta kolejnego zawodnika: - Podaj rodzaj farby. - Zielona!
Pyt. - Sport, w którym biorą udział zwierzęta. Odp. - Walka jeleni na rykowisku...
- Podaj rodzaj potwora. - Kangur!
- Więcej niż jedno zwierze, to...? - Owca. - Źle. Pytanie przechodzi na drugą rodzinę. Więcej niż jedno zwierze, to...? - Lama?
- Co robią koty? - Skakają
Pytanie: Dokąd rodzice nie zabierają ze sobą dzieci? Odp.: Do agencji towarzyskiej.
Pytanie: Jaka może być bańka? Odp. 1: Mydlana (braaaaawo) Odp. 2: Bańka na mleko (braaaaawo) Odp. 3: Bańka wstańka, taka zabawka.
- Nazwa przylądka? - Przylądek Zdrój.
- Rodzaj kiełbasy? - Szynka!
Pytanie: - Wymień zwierzę w paski... Odpowiedź: - Biedronka!
NAJSŁABSZE OGNIWO
Kazia : Jaki znak nosi Batman na swoim stroju?? Odpowiedź: yyy Jamnika? JEDEN Z DZIESIĘCIU
Tadeusz Sznuk: Ile nóg ma salamandra ? Zawodniczka: Trzy T.Sz.: To chyba kulawa...
- Proszę podać wzór na pole prostokąta... - a kwadrat + b kwadrat. - O Boże powiedziałam wzór na obwód - Niestety, pani wzór na obwód również jest nieprawidłowy...
- Jaką część ciała odciął sobie Vincent van Gogh? - yyy...yyy... włosy?!
Pytanie: - Główni bohaterowie "Nocy i dni" Odpowiedź: - Jan i Bogumił Sznuk: - To byłoby takie nowoczesne małżeństwo...
Pytanie: - Jak się nazywa szpital wojskowy? Odpowiedź: - Latryna.
Pytanie (kategoria powiedzenia i przysłowia): Proszę dokończyć. - Goły jak Święty...? Odpowiedź: - Mikołaj...
- Jak nazywa się mężczyzna którego żona wyjechała na wakacje? [prawidłowa odp: słomiany wdowiec] Odpowiedź jednego z graczy: - Rogacz
- Jaki narząd umożliwia rybom oddychanie pod wodą ? - Syfon.
- Ile par oczu ma mucha? - 100 milionów
- Jak się nazywał chłopiec z bajki o królowej Śniegu - yyy... będę strzelał ... Pinokio
- Ile w języku polskim rozróżniamy przypadków w liczbie pojedynczej, a ile w liczbie mnogiej? - Tyle samo
Sznuk: Znajduje się w spodniach i na świadectwie? Zawodniczka: PAŁA! Sznuk: Hmm...to też, ale chodziło nam o pasek.
Posted at 2008-04-08 01:52:49 PST(UTC-8H) Comments(0) | Permanent link
SKÓRA Stoję na ulicy z nią, stoję twarzą w twarz Ktoś przechodzi trąca łokciem, wzrokiem pluje w twarz Szeptem mówię: Mała patrz! Cywilizowany świat!
Tam tam, tam tam ta ta ta tam tam
Stoję na ulicy z nią, śmiechy wkoło nas Ktoś przechodzi trąca łokciem, pluje Małej w twarz Głośno mówię Mała patrz: cywilizowany świat Potem mu przestawiam nos, upadł ale wstał Dookoła głosów sto, ten w skórze to drań Padam dzisiaj byłem sam, Mała nuci to co ja
Tam tam tam...
Wtedy obejmuję ją odpływamy w dal Nie dochodzi obcy głos, wolno płynie czas
KSIĘŻYCOWY KROK
Noc przytula mnie Pieści z całych sił Jej oddaję to, co mam Oddaję sny... Daję swoje sny Daję to co mam I przez cały czas Wiem Nie jestem sam
Budzę się przy blasku ostrych barw Głuchnę w wielkim huku słusznych salw Dławię się słowami - których wstyd Modlę się do bożków obcych mi
Daj mi księżycowy krok Wiarę w ślepe oczy Nabrać oddech (by znów iść) Pozwól - dobra Nocy Daj mi księżycowy krok Weź mój sen proroczy Klucz do ciszy - w której trwasz Daj mi, dobra Nocy...
Aya-RL
Posted at 2008-03-01 11:50:59 PST(UTC-8H) |
Comments(1) | Permanent link
Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie Budowa ściany wokół siebie - marna sztuka Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczy Czasami tylko tego pragnę, tego szukam
Na miły Bóg, życie nie po to tylko jest, by brać Życie nie po to, by bezczynnie trwać I aby żyć siebie samego trzeba dać
Problemy moje, twoje, nasze, boje, polityka A przecież każdy włos jak nasze lata policzony Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień, niech rzuci Daleko raj, gdy na człowieka się zamyka
Na miły Bóg...
Stanisław Soyka
Posted at 2008-01-10 07:59:45 PST(UTC-8H) Comments(0) | Permanent link
Wiesiek umiera. Jego zycie kończy się w straszliwych męczarniach, których nawet on sam nie jest w stanie opisać. Wiesiek choruje na ostrą odmianę egzotycznej choroby zwanej przez specjalistów KAC (Ku....ka Abrakadabra Czachy). Znajomi oraz pani Halinka, sprzątaczka z bloku Wieśka i jednocześnie przyjaciółka rodziny twierdzą, ze w obecnej sytuacji niewiele już mozna zrobić - Wiesiek jest skazany na śmierć. Pomyśl, jak straszne musi być życie z wyrokiem. A wszystko zaczęło się tak niewinnie na imieninach u szwagra Wieśka, niejakiego Czesława Dz. ... Ale jest jeszcze szansa! Możemy pomóc Wieśkowi! Firma WDUPEX s.a. z Rozworowa Podlaskiego, producent czopków przeciwgrzybicznych "Solaris", zgodziła się sponsorować kampanię ratowania Wieśka. Za kazde przesłanie tej wiadomości nowej osobie, firma WDUPEX wpłaca na konto Wieśka 2 ruble białoruskie. Uzbieraliśmy juz 374764687098176523,5 rubli, co jest równowartością około 26 groszy. Jezeli uzbieramy 1,50 zł. mama Wieśka będzie mogła kupić mu mineralkę w osiedlowym sklepie spozywczym i jej syn będzie uratowany (być moze wystarczny nawet na regeneracyjną zupkę chińska). Tak więc nie czekaj! Los Wieśka lezy w Twoich rękach! W tak łatwy sposób mozemy mu pomóc...To jest łańcuszek KICHANIA NA ŁAŃCUSZKI. Jeśli kichasz na łańcuszki szczęścia wyślij ten lańcuszek wszystkim (łącznie ze mną). Jeśli wyślesz to : 5 osobom- nic się nie stanie, 10 osobom - nic się nie stanie, 15 osobom - tez pewnie nic się nie stanie, 20 osobom –zgadnij co się stanie ... NIC ! 666 osobom - tez się ku..a nic nie stanie. Otóz to: Nic się ku..a nie stanie ! Ania nie wysłała łańcuszka i nic się jej nie stało, Marek wysłał łańcuszek i nic mu się nie stało, Jarek nie wysłał łańcuszka i pierdyknął go tramwaj w Zabrzu, ale nie wiadomo jaki był związek z łańcuszkiem. Powiedzmy razem : KICHAMY NA ŁAŃCUSZKI
Posted at 2007-12-07 13:51:04 PST(UTC-8H) |
Comments(1) | Permanent link
Nigdy nie rozumiałem, dlaczego potrzeby seksualne mezczyzn i kobiet tak bardzo odlegają od potrzeb seksualnych kobiet. wszystkie te gadki o Marsie i Wenus..... Nigdy równiez nie rozumiałem, dlaczego tylko męzczyźni są w stanie mysleć racjonalnie.... W zeszłym tygodniu poszedłem z moją zoną do łózka. Zaczęliśmy się głaskać i dotykac. Byłem juz gorący jak cholera i myslałem, ze ona równiez, poniewaz to, co robilismy miało jednoznaczne podłoze seksualne. Lecz właśnie w tym momencie rzekła do mnie:
- Posłuchaj, nie mam teraz ochoty się kochać, chce tylko, zebys wziął mnie w ramiona, dobrze?
odpowiedziałem:
- Coooooooooooooooooo????????
W odpowiedzi usłyszałem, no jak, sądzicie co? To przeciez jasne:
- Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z emocjonalnych potrzeb kobiet!
W koncu zrezygnowałem. Nie miałem tej nocy seksu. Następnego dnia poszedłem z zoną do Centrum Handlowego na zakupy. Patrzyłem na Nią gdy przymierzała 3 piękne, ale bardzo drogie sukienki. Poniewaz nie mogła się zdecydować, powiedziałem, zeby wzięła wszystkie. Nie wierzyła własnym uszom i zmotywowana przez moje pełne wyrozumiałości słowa, stwierdziła, ze do tych sukienek potrzebuje nowe buty. Na to rzekłem, ze oczywiście, nie ma sprawy. Następnie przechodziliśmy obok stoiska z bizuteria. Wybrała piękną kolie. Sądzę, ze zniszczyłem wszelkie schematy myslenia filozoficznego, na których się do tej pory opierała, gdy po raz kolejny powiedziałem "tak" i dodałem "piekna kolia"... Ludzie!!! Jej twarz wyrazała tyle uczuc, musielibyście to widzieć! W tym momencie powiedziała ze swoim najpiekniejszym usmiechem:
- Chodź, pójdziemy do kasy zapłacic.
Trudno mi było nie wybuchnąć śmiechem, gdy Jej powiedziałem:
-Nie , Kochanie, nie mam teraz ochoty tego kupować...
Jej twarz zbladła jak sciana, a jeszcze bardziej, gdy dodałem:
- Mam tylko ochotę na to, zebyś mnie wzięła w ramiona.
Gdy z wsciekłości i nienawiści juz prawie pękała, wbiłem ostatni gwóźdź:
_Ty po prostu nie zdajesz sobie sprawy z finansowych mozliwości męzczyzn.
Sądzę, ze nie będę miał seksu do 2013 roku....
Posted at 2007-12-06 05:02:17 PST(UTC-8H) |
Comments(1) | Permanent link
- Niech jakiś wolny radiowóz pojedzie do parku. Lata tam jakaś goła baba. Tylko nie pojedźcie, tak jak ostatnio, wszyscy na raz!!!
- Przyslij mi tu grupę, bo na ulicy lezy facet i wygląda, ze mu cos do głowy strzeliło. Co takiego? Nie znam się na tym, ale wygląda na kaliber 9 mm.
- Podjedź pod domy towarowe, tam czai się nasza obserwacja i biją ich chuligani. Trzeba im pomóc.
-51, jak bedziesz wolny, to podjedź do parku. Tam w krzakach jest jakaś para. Podejdź dyskretnie i posłuchaj, czy ta pani mówi, ze jej dobrze, czy moze krzyczy ratunku.
-Chciałbym przypomniec, ze nie wolno uzywać słów przez radiostację! - To jak mam mówić??
- Jakiś nachlany łazi, samochodom w jeździe przeszkadza. Nadaj mu kierunek.
- Jedź na Jagiellońską 42, mają gwałcić, zdązyła zadzwonić.
- Przy mieszkaniu lezy i śpiewa. Moze artysta?. Sprawdź czy go do izby czy na festiwal.
- Podaję komunikat za pojazdem: mercedes pięćsetka, numer rejestracyjny XXXX, tym samochodem porusza się mafia z Wołomina. - No, no, nie mów tak, oni mają lepszą łączność z nami, niz my ze sobą.
-Kiedy wreszcie dowieziesz zatrzymanego do prokuratury? Tam czekają juz trzy godziny? - Jak tylko pomocnik dowiezie mi benzyny tramwajem. - Gdzie stoisz? - Nie wiem, nigdy tu nie byłem.
Posted at 2007-11-27 08:05:27 PST(UTC-8H) |
Comments(1) | Permanent link
Pewnego dnia pewna starsza dama przyszła do Deutsche Banku torbą pełną pieniędzy. Podeszła do stanowiska i poprosiła o prywatną rozmowę prezesem banku, gdyź chciała otworzyć konto, a proszę zrozumieć, chodzi o wielka sumę pieniędzy"...
Po długotrwałych dyskusjach pozwolono starszej pani spotkać się prezesem, bo w końcu nasz klient - nasz pan. Prezes spytał o kwotę, jaką starsza pani zamierzała wpłacić. Ona zaś odpowiedziała, ze chodzi o 50 milionłw EURO.
Po czym otworzyła torbę, źeby go przekonać, iź tak jest w rzeczywistości. Naturalnie zaciekawiony prezes pyta o pochodzenie tych pieniędzy.
Szanowna pani, jestem zaskoczony ilością pieniędzy, jaką ma pani przy sobie! Jak pani tego dokonała?"
Klientka na to: Całkiem prosto. Zakładam się". Zakłada się pani? - pyta prezes - Ale o co?".
Starsza pani odpowiada: O wszystko co moźliwe. Na przykład mogę się z panem załoźyć o 25.000 EURO, źe pańskie jaja są kwadratowe! Prezes zaśmiał się głośno i powiedział:
Przecieź to śmieszne! W ten sposłb nie mogłaby pani nigdy tak duźo zarobić."
Cłź, przecieź powiedziałam, ze w ten sposłb zarobiłam moje pieniądze. Byłby pan gotowy załoźyć się ze mną?"
Aleź oczywiście odpowiedział prezes (w końcu szło o mnłstwo pieniędzy)- zakładam się o 25.000 EURO, źe moje jaja nie są kwadratowe."
Starsza pani odpowiada: "Zakład stoi, ale poniewaź stawką są duźe pieniądze, czy mogę przyjść jutro o 10.00 razem z moim prawnikiem, źeby sprawdzić naocznie i przy świadku?" "Jasne", prezes wykazał zrozumienie.
Całą noc prezes był niesamowicie nerwowy i spędził wiele godzin na sprawdzeniu, czy jego jaja znajdują się w swojej dotychczasowej formie.
Z jednej i drugiej strony. W końcu przy pomocy głupiego testu osiągnął 100- procentową pewność. Wygra ten zakład! Następnego ranka o 10.00 przyszła starsza dama ze swoim prawnikiem do banku.
Przedstawiła sobie obu panłw i powtłrzyła, iź chodzi o zakład, ktłrego stawka jest 25.000 EUR. Prezes zaakceptował zakład, iź jego jaja nie są kwadratowe.
W celu przekonania się o tym fakcie, poprosiła go dama o opuszczenie spodni. Prezes opuścił spodnie. Starsza pani nachyliła się, spojrzała uwaźnie i spytała ostroźnie, czy moźe dotknąć jaj.
No dobrze - odpowiedział prezes. - 25.000 EURO są tego warte i mogę zrozumieć, ze chce się pani do końca przekonać."
Starsza pani ponownie się nachyliła i wzięła "piłeczki" w swoje dłonie.
Wtedy prezes zauwaźył, źe prawnik zaczyna uderzać głową w ścianę. Prezes pyta więc kobietę: "Co się stało z tym pani prawnikiem?"
Na to ona: Nic, załoźyłam się z nim tylko o 100.000 EURO, źe dzisiaj o godz. 10.00 będę trzymała w dłoniach jaja prezesa Deutsche Bank".
Posted at 2007-11-04 05:45:17 PST(UTC-8H) |
Comments(2) | Permanent link