Hanapin si
edionka - Blog
edionka   
I już wróciłam :D
huling pagkonekta:  Dice 2004
37 araw 5 oras noon   
    •  

    Niemoc...

    13/06/2009

    Czy ogarnęła cię kiedyś niemoc tak wielka, tak bolesna,że każda cząstka twojego ciała i duszy wyje? Wyje z bólu... Boli wszystko...dosłownie...Boli kiedy oddychasz, boli kiedy myślisz...Wiesz,że jest źle i nie możesz zrobić kompletnie nic...nic...Jedyne co możesz zrobić to akceptować to co się dzieje wokół,bo nie masz wpływu na nic i na nikogo...Bo w jakimś sensie to nie twoja sprawa, nie ty decydujesz...Nie życzę niekomu takiego bólu i niemocy...Dobrze,że można się wypłakać,dobrze,że jest ktoś kto rozumie ten ból i niemoc...

    Boli i to bardzo...

    •  

    "Śliczności"

    15/10/2008

    Dziś w pracy  kolega zaskoczyl mnie i moja kolezanke.Czym?Juz mowie.Otoz gadalismy sobie od tak.W pewnym momencie przeszla niedaleko nas inna nasza kolezanka,na co nasz wyzej wymieniony pan powiedzial:"O,tylko tej jednej nie znosze,taka z niej zimna suka".Pytam sie dlaczego? A on na to ze na taka wyglada (fakt jej twarz mowi:"Patrzcie to ide JA").Mowie mu,ze przeciez to ladna dziewczyna i wcale nie jest taka zla.A on na mnie sie patrzy i pyta:"A ona jest w ogóle ladna???"Hm...A nie?!Wedlug moich kolezanek i wedlug mnie Ona jes sliczna!Najlepsze jest to,ze moj maz powiedzial o niej to samo...a koledzy w pracy tez to mowia...Ha!!!To dlaczego stojac przy niej czuje sie jak ta szara myszka,ktora siedzi sobie tam gdzies w kacie i boi sie pokazac...no moze nie boi...Ona jest oniesmielajaca!Chodzi mi o jej urode.Ale skoro ona "wcale nie jest taka ladna"...to dlaczego brakuje mi pewnosci siebie?Bo uwazam,ze skoro to co wedlug mnie jest atrakcyjne,to wedlug kazdego faceta tez bedzie atrakcyjne.A kurcze wcale tak nie jest!Wniosek:dziewczyny glowy do gory.Kazda z nas jest atrakcyjna,pomimo "slicznosci" wokol nas."Slicznosci" tylko i wylacznie w naszych glowach :))

    •  

    Naiwna doroslosc?

    04/09/2008

    W swojej "dorosłosci" jestem chyba naiwna...a moze to inni sa niedojrzali? Skad takie wnioski? Czy bledem jest wymaganie od wspolpracujacych z toba ludzi,aby wykonywali swoje obowiazki? Czy bledem jest zwracanie uwagi, ze w pracy sie pracuje, a nie spi? Przez niektorych w pracy jestem odbierana jako "pani kierownik"...Moglabym byc hamska, moglabym kablowac, moglabym zwymyslac i nadac komus od "..." (epitet w stusunku do faceta)...nie zrobilam tego,a jednak moje rozumienie pracy i wymaganie od inny przylozenia sie do niej,nie jest rozumiane.Osobiscie mam to gdzies, jakie ow ("...") kolega ,ma o mnie zdanie. Robie w pracy to co do mnie nalezy, wiec dlaczego inni tego nie robia? Podobno "chorym" jest - u nas w pracy,przedstawianie na pismie zakres obowiazkow....no tego to juz w ogole nie rozumiem! Chyba wychodze przed szereg...


    Uff,platanina mysli i slow....nie no kobieta ma jednak,jak to mowi moj maz,za dlugie "jakies tam" zakonczenie nerwowe w mozgu i dlatego tak wszystko dlugo przezywaja ;)) 


     

    •  

    Plany...

    10/10/2007
    Coraz czesciej zastanawiam sie nad soba,nad tym co robie,kim jestem...Mam 30-ci lat i jeszcze wiele przede mna.Chcialabym zrobic cos dla siebie:chcialabym pojsc na studia.Marzy mi sie psychologia.Mysl o studiach chodzi mi po glowie juz jakis czas,ale wciaz odwlekalam,bo chodzilo o finanse,czyli ich brak.Teraz,kiedy pracuje sa realne szanse na zrealizowanie planow.Wiem,ze moze byc ciezko przeciez sa dzieci,dom no i praca,ktora zajmuje mi jednak dosc duzo czasu.Ale jak to sie mowi:dla chcacego nic trudnego,prawda?
    •  

    Ale fajny mam dzień....czyzby???

    13/09/2007

    Zawsze gdy zbyt wcześnie pomyślę sobie: "ale fajny mam dzień",musi się coś schrzanic.... Ilez prawdy jest w przysłowiu: "Nie chwal dnia przed zachodem słońca"....mądra ta głowa,która wypowiedziała te słowa.


    Nie, zeby dzień był całkiem nieudany.....ale zdenerwowałam się dziś w pracy......no cóz...tak to jeste kiedy pracuje sie z ludzmi,którzy najpierw cos zawalaja,a potem zamiast naprawaic swoje bledy,badz tez starac sie ich juz nie powtarzac wola donosic na kolegow z pracy (Fero jak to dobrze ,ze nie umiesz czytac po polsku i malo co rozumiesz kiedy  klne na ciebie pod nosem)....wrrr.....wredny typ....

    •  

    Taniec wśród gwiazd.....tylko z Tobą.......

    09/09/2007

    Uwielbiam te chwile,gdy nasze ciała są splecione,a my tańczymy wśród gwiazd...ta cisza....gorączka......zawroty głowy.Kieliszek wina,zapalone świece i My tylko My..........taniec wśród gwiazd...........Kocham Cię :)


     

    •  

    Ha!!!

    23/08/2007

    Ha!!!


     Jestem kobieta! Prawdziwa kobieta! Kobieta w stu pelnych,okreaglych procentach! :D

    •  

    Juz niedlugo znowu do pracy,ale...

    17/08/2007

    Eh,szkoda ze urlop mija zawsze tak szybko....juz czuje na plecach "oddech" pracy.....No coz,wszystko co dobre  kiedys musi sie skonczyc.Ale urlop musze podsumowac jako bardzo udany.To co zaplanowalismy z mezem,udalo nam sie wykonac w 99%,a ten 1% jakos "dowalczymy" miedzy praca a praca ;)).


    Dzis gotujac obiad sluchalam mojej ukochanej "Trojki".Od 11-tej byl koncert Golec Uorkiestry.Mimo,ze przed radiem,ale poskakalam sobie troszke i pospiewalam, w koncu Beskidy mam na wyciagniecie reki.Kapela  fajnie zabawiala,bisowali trzy razy.Chyba to o czyms swiadczy.Wiem, wiem, nie kazdy lubi muzyke w takim wydaniu,a w dodatku goralska,ale to wlasnie po koncercie mozna ocenic zespol.Bardzo mi sie podobalo,szkoda,ze do Warszawy jest tak daleko......akurat dzisiaj ;).Bo tak w ogole,to wole ten moj maly swiat i ta dziure zaklepana deskami polozona bardzo malowniczo u podnoza Beskidow :)))

    •  

    Kocham Go,bo...

    12/08/2007
    Co poprawia humor kobiecie (piszac "kobiecie" mam na mysli siebie)? Kiedy ukochany patrzy na ciebie takim wzrokiem,ze nic tylko sie roztopic jak czekolada w ustach.Kocham ten Jego wzrok,kocham Go bo patrzy na mnie tak zawsze,nawet gdy jestem zla.Kocham Go, bo......no bo kocham i juz :))
    •  

    Hm...

    10/08/2007
    ....w tym roku zapomniałam o....swoich urodzinach,a przeciez to nie byle jakie urodziny,bo trzydzieste....jestem "trzydziestolatka" i co? I....sama nie wiem....nie zebym byla przygnebiona swoim wiekiem,przeciez wciaz jestem mloda,ale sama nie wiem jak sie mam okreslic gdyby ktos mnie o to zapytal.Chodzi mi o to ,ze............jaka ja niezdecydowana dzis jestem......co za dzien.......za duzo wina? Wina nigdy za duzo.......Na zdrowie!!!

Mga Pahina: 2

1