Poniedziałek 23 listopada /do Mikołajek pozostało 12 dni :)/
Magia?
Mój dom - typowy projekt z lat 80 XX w.: parterowy budynek z dwuspadowym dachem, małym balkonem i gankiem. Troszkę ponad 100m pow. całkowicie wystarcza do życia dla szczęśliwego faceta. Poprzedni właściciele pomalowali go z zewnątrz na biało i dodali takie staroświeckie okiennice, co w połączeniu z czerwoną dachówką i malwami wokół dawało efekt obrzydliwej słodyczy. Teraz dom jest zielony, pokryty grafitową blachodachówką, zniknęły malwy, okiennice, natomiast pojawił się obok domu solidny garaż. Jeżeli 3 jabłonie, gruszę, wiśnię i kilka krzaków agrestu można nazwać sadem, to mam sad. Ponieważ nie czerpię przyjemności z grzebania w ziemi, więc zlikwidowałem istniejący ogródek oraz kwiatowe rabatki. Naczytałem się i nasłuchałem, /najczęściej słyszę to od mamy, zawsze gdy dzwoni porusza ten temat/ iż dom bez rodziny jest pozbawiony duszy, ciepła
(...)