szczelina

registro: 04-01-2008
Zachowaj niepokój .????????☠️????????⚰️????
Pontos13Mais
Manter o nível: 
Pontos necessários: 187

Czarna zaraza w Europie -XIV wiek.

- Cieszę się, że widzę brata w coraz lepszej formie, tylu nas odeszło ...Brat  Serafin , Albert,  ech, długo można by wymieniać. Opustoszał nasz klasztor.
- A jak zdrowie naszego czcigodnego opiekuna, nawigatora naszej  arki ?
- Opatowi zdecydowanie poprawiło się samopoczucie, a to dzięki nowicjuszowi , który został już konsekrowany na mnicha i według opata jest święty , jak on sam .. Tak powinniśmy go teraz nazywać, odkąd dzieli celę z opatem i razem chwalą Boga . Niepokoi mnie tylko, czy mając 12 lat udźwignie ciężar świętości ?

Pierwotny instynkt

  Był wtedy w świetnej formie, fizycznej i psychicznej . Nowe znajomości  z kobietami przychodziły lekko, właściwie to zbyt  lekko. Rozszyfrowana po pierwszym spotkaniu, nigdy nie zasługiwała na drugie. Tak naprawdę, nawet nie szukał
 seksu, ale nie unikał . 

Dlaczego właśnie z Marylką  umówił się po raz kolejny? Zadawał sobie to pytanie wielokrotnie . Prawie nic nie mówiła,

przytakiwała, słuchała, cały czas, jakby trochę nieobecna . Nie mógł zrezygnować,  przed zdiagnozowaniem, aby  

chociaż w stosunku do siebie być w porządku , taki  kodeks wewnętrzny, zasada . Spotykali się w kinie, kawiarni ,  

parku i  coraz częściej  u niej . Wszystko wydawało się takie spontaniczne, żywiołowe i radosne .Mieszkanie wyglądało  schludnie,   tylko  zawartość łóżka trochę zaskakiwała.

  Kilka kocyków  różnej wielkości, dwie kołdry, poduszki, flanelowa pielucha, wełniane poncho, szalik,  sweterek .

 Dużo tego było... i miał wrażenie ,że za każdym razem przybywa drobiazgów . Kiedyś w trakcie miłosnych zapasów

zrzucił na podłogę  kilka ciuszków  i zdziwił się, że odłożyła je na łóżko, zamiast do szafy .

Starał się nawet delikatnie zwrócić uwagę  na ten bałagan i poprosił o zabranie kilku rzeczy , ale po raz pierwszy

 stanowczo zaprotestowała .Obudził się pewnej  nocy,  przy jej boku, dziwnie przerażony i spocony.

 Zapalił światło....a to co zobaczył  całkowicie zabrało mu oddech , wprawiło w osłupienie . Wszystkie przedmioty na posłaniu ułożone w regularny kształt . Zrozumiał i rozpoznał . Ona wiła gniazdo.


 






Pomacany w okolicę bluesa

Jeśli ośmielam się krytykować , to powinienem się wychylić .., no to się wychylam. Płyta z 2012 roku.

https://www.youtube.com/watch?v=vbuqBvjzkPU 


Skazany na wygraną

                                 W dniu w którym upomniało się o niego przeznaczenie  miał na sobie coś pośredniego ,

 między dresem a pidżamą. Luźne zwoje dzianiny zatrzymały się na kolanach odsłaniając owłosione łydki.

Stopy wyglądały na obejmujące monitor. Długie ,chude kończyny

prawie w całości spoczywały na biurku. Włosy zbite w małe placki przyklejone gładko do głowy. Twarz zaopatrzona w wielodniowy zarost. Mimo całej niechlujności tej postaci, wyczuwalna była jakaś perfekcja i skupienie.

Ruchy palca wskazującego spoczywającego na myszce , były jak ruchy

chirurga , który wykonuje 120-ty zabieg usunięcia woreczka robaczkowego w tym roku. Ruchom palca  towarzyszyły dźwięki przesypywanych monet i dziwny szelest. Tylko ktoś wtajemniczony mógł rozszyfrować, co działo się na monitorze.

Twarz pozbawiona emocji , wzrok wbity w jedno miejsce na ekranie kontrolował wszystko. Pora dnia była nieokreślona , gdyż zasłony w tym pomieszczeniu, chyba nigdy się ze sobą nie rozstały.

     Brzęk przesypywanych monet przerwał przeraźliwy dźwięk telefonu domowego. Palec wykonał ostatnie kliknięcie. Drażniący sygnał  przecinał pomieszczenie , jak bicz skórę skazańca.

  Na twarzy pojawił się wysiłek, a pod oczami napęczniały małe żyłki.

Walczył ze sobą , ze swoją słabością , ale ciało nie mogło wykonać żadnego ruchu , tylko wskazujący palec był aktywny.

   Nagle .., to co się stało, zaskoczyło nawet  jego samego.Odbił się od biurka i odjechał prawie metr na fotelu, po czym wykonał kilka rozpaczliwych kroków w marynarski sposób i podniósł słuchawkę.

  -Dzień dobry Telekomunikacja Polska..., Małgorzata .....Kobieta z drugiej strony słuchawki wypowiedziała chyba tysiąc słów, z których zaledwie kilka zrozumiał .


- Czy wyraża pan zgodę na przedłużenie umowy na świadczenie usługi internetowej o kolejne dwa lata?

- No!!

Odpowiedział bez chwili zastanowienia .

 

 

Proszę o łagodne traktowanie , jestem blogowym prawiczkiem.