NA_ŻARTY

registro: 09-10-2017
Szu­kam Cię-- a gdy Cię wi­dzę uda­ję, że Cię nie wi­dzę... K.P-T.
Pontos725mais
Próximo nível: 
Pontos necessários: 275
Último jogo

Histórico de jogadas

Milhar (1000)

Milhar (1000)

VitóriasFichas ganhas
1654304,77 ml
Milhares HD

Milhares HD

VitóriasPontuação
4894459,68
Pool Live Pro

Pool Live Pro

VitóriasPartidas Jogadas
5131082

Presentes

Presentes: 31

Algo sobre mim

Interesses
https://youtu.be/Eiop4hrBJO4?list=LL
Coisas que eu gosto
,,,https://youtu.be/x6V_c7FepYk,
https://youtu.be/RCMXO9sBIcU?list=RDMMWFC_Xqmxgfk







https://youtu.be/iSl1kmQMG2E







https://youtu.be/ksJdxH44-qQ?list=LL

https://youtu.be/wA2sjt75j7U

Szu­kam cię za­wsze, choć wiem, że nie znaj­dę,
tę­sk­nię do cie­bie, choć wiem, że cię nie­ma,
idę za tobą, choć wiem, że nie zaj­dę
do twe­go domu, ści­gam cię oczy­ma,
choć cię nie wi­dzę, choć wiem, że cię nie­ma.

Do żad­nej z ko­biet, któ­rem wi­dział w ży­ciu,
tyś nie­po­dob­na — wi­dzę cię w mych oczach
jak gdy­by w ja­kiemś przy­mglo­nem od­bi­ciu;
jak kwiat, w stru­mie­nia od­bi­ty prze­zro­czach,
jak gwiaz­dą we mgłach, wi­dzę cię w mych oczach.

I oto te­raz, w tę noc księ­ży­co­wą
ci­chą i ja­sną, kie­dym rzu­cił tłu­my:
czu­ję twe ręce gdzieś nad moją gło­wą,
i pe­łen je­stem o to­bie za­du­my,
i żyw­szą dla mnie je­steś, niż te tłu­my.

I z zim­nem ser­cem wśród lu­dzi prze­cho­dzę
za­le­d­wie pa­trząc i wi­dząc, pół we śnie —
cie­bie je­dy­nie cze­kam na mej dro­dze,
i choć się za­wsze za­wo­dzę bo­le­śnie,
szu­kam cię wszę­dzie, prze­czu­wam cię we śnie...K.P-Tetmajer "Szukam cię zawsze"
https://youtu.be/UUZHTE1jMXg

Jak się zwier­cia­dło w ży­ciu przy­dać może
Na moim wła­snym po­ka­żę wam wzo­rze.
Były raz chrzci­ny. Przy­szło mnó­stwo pań­stwa,
Szlach­ty, miesz­czań­stwa,
Pa­nie peł­ne god­no­ści, pa­no­wie po­wa­gi,
Mło­dzież mia­ła po­zy­cje, dzie­wi­ce po­sa­gi,
Wszy­scy pięk­nie miesz­ka­li, przy­zwo­icie żyli,
W le­cie jeź­dzi­li do wód, w zi­mie się ba­wi­li,
Pa­nie się z hra­bi­na­mi sty­ka­ły na kwe­ście,
Pa­nom się od­kła­nia­li pre­ze­si na mie­ście,
Sło­wem, była kom­pa­nia wiel­ce zna­mie­ni­ta,
O mało że nie eli­ta.
Czu­łem się tam tak zmiaż­dżo­ny,
Przy­gnie­cio­ny, zni­ce­stwio­ny,
Taki ni­kły, taki cień­ki,
Taki drob­ny, tak ma­leń­ki,
W nos tym bro­szom i kra­wa­tom
Taki py­łek, taki atom:
Że pod li­to­ści­wy­mi tych pa­nów oczy­ma
I pań peł­nym iro­nii po­błaż­li­wej ge­stem,
Pew­nym był, że na­praw­dę wca­le mnie już nie ma...
Wtem pa­trzę: lu­stro... Z szczę­ścia za­drża­ła mi du­sza!
O bo­skie, o wy­baw­cze sło­wa Kar­te­zju­sza:
My­ślę, to nic! lecz wi­dzę się w lu­strze, więc je­stem!...K.P-Tetmajer "Cogito, ergo sum"

Últimas visitas

Total de visitas: 33811
52 minutos atrás
14 horas atrás
21 horas atrás
1 dia atrás
1 dia atrás
1 dia atrás
1 dia atrás
1 dia atrás
2 dias atrás

Mural